Spotanie Podsekretarza Stanu Piotra Stommy z Prezydium Forum Inwestycyjnego PKP PLK

19 stycznia 2016 r. w siedzibie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa odbyło się spotkanie Podsekretarza Stanu Piotra Stommy odpowiedzialnego za transport kolejowy z Liderami grup roboczych oraz Prezydium Forum.

Przedyskutowano dotychczasowy dorobek Forum Inwestycyjnego i określono priorytety. Pan Minister zauważył, że jest jeszcze wiele tematów, które powinny zostać omówione i rozstrzygnięte w ramach Forum. Liderzy grup podnosili przede wszystkim kwestie dotyczące relacji pomiędzy zamawiającym, a rynkiem wykonawczym oraz potencjalnych prac legislacyjnych, które powinny zostać omówione i wspólnie wypracowane.

Uczestnicy spotkania wskazywali na wolę współpracy ale i konieczność zdynamizowania działań Forum Inwestycyjnego. Minister zapowiedział także kolejne cykliczne spotkania, na których omawiane będą założenia do rozwiązań systemowych. Wspólnie ustalono termin Plenarnego Forum Inwestycyjnego, które zostanie zorganizowane w pierwszej połowie marca b.r.


Prezentacja Białej Księgi Branży Drogowej

Dziś w PAP w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona prezentacji Białej Księgi Branży Drogowej. Publikacja, w tworzeniu której uczestniczyliśmy, stanowi wspólny głos środowiska drogowego działającego na rzecz rozwoju i unowocześnienia polskiej infrastruktury drogowej.

Biała Księga powstała w oparciu o wiedzę i doświadczenie organizacji branżowych, które doceniając odniesione sukcesy, jednocześnie chcą wskazać ile jest wciąż do zrobienia oraz z jakimi problemami zmaga się i przed jakimi wyzwaniami stroi polskie drogownictwo.

Konferencja prasowa poświęcona prezentacji Białej Księgi Branży Drogowej

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele: Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych, Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, Stowarzyszenia Polski Kongres Drogowy, Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ „Solidarność”, Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP oraz Stowarzyszenia Klub Inżynierii Ruchu. Stowarzyszenie Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców reprezentowała Tamara Małasiewicz.

Z najważniejszych, naszym zdaniem postulatów, należy wymienić: konieczność standaryzacji dokumentów, zasadnicze zmiany procedur przetargowych, przywrócenie międzynarodowych procedur realizacji inwestycji FIDIC, wdrażanie BIM, stosowanie pozacenowych kryteriów wyboru ofert, polubowne rozstrzyganie sporów kontraktowych (rozjemstwo, mediacja, arbitraż).

Zachęcamy Państwa do lektury wszystkie 39 postulatów.

Pobierz Białą Księge Branży Drogowej


Forum Inwestycyjne przy PLK

12 grudnia 2012 roku powołane zostało Forum Inwestycyjne przy PKP Polskie Linie Kolejowe SA. Forum stanowi formułę dialogu zamawiającego z rynkiem branżowym. Celem jego działania jest wypracowanie dobrych praktyk i zmiany w obszarach działania po obu stronach procesu inwestycyjnego, ze szczególnym nastawieniem na największą absorpcję środków unijnych. Szczegółowe informacje o Forum można znaleźć na stronie www.plk-sa.pl w zakładce: Dla Klientów i Kontrahentów/Forum Inwestycyjne.

SIDIR reprezentowane jest w ramach Forum przez Agnieszkę Suchecką – członka Zarządu (Lider Grupy Zapisy Umów) oraz Tomasza Latawca – Prezesa Zarządu.


Poradnik KE Zamówienia publiczne porady dla osób odpowiedzialnych

guidance_public_proc_pl_Strona_001

Osoby odpowiedzialne za udzielanie zamówień publicznych zachęcamy do lektury poradnika przygotowanego przez Komisje Europejską w porozumieniu z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.

Zamówienia publiczne porady dla osób odpowiedzialnych

Porady dla osób odpowiedzialnych za udzielanie zamówień publicznych dotyczące unikania najczęstszych błędów popełnianych w zamówieniach publicznych realizowanych w ramach projektów finansowanych z europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych.


Po konferencji Nowa perspektywa finansowania zamówień publicznych w inwestycjach budowlanych

W dniach 7 - 8 grudnia 2015 r w hotelu Sheraton w Warszawie odbyła się druga edycja konferencji dotyczącej arbitrażu organizowanej przez Sąd Arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców. W konferencji „Nowa perspektywa finansowania zamówień publicznych w inwestycjach budowlanych” wzięło udział ponad 140 osób reprezentujących firmy wykonawcze, inwestorów publicznych i prywatnych, biura inżynierskie i firmy konsultingowe związane z branżą.

Podczas uroczystego otwarcia gości przywitali Prezes Zarządu Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców Pan Tomasz Latawiec oraz Prezes Sądu Arbitrażowego przy SIDIR pan Andrzej Kąkolecki.

Gościem honorowym konferencji był Pan Jerzy Szmit – Wiceminister Infrastruktury i Budownictwa. Podczas swojego wystąpienia Pan Minister zaprezentował swoje stanowisko odnośnie niezbędnej współpracy stron i szybkiej ścieżki rozstrzygania sporów oraz omówił ideę Narodowego Forum Kontraktowego.

Konferencji miała odpowiedzieć na pytania Czy można tak formułować zapisy specyfikacji by same w sobie do sporów nie prowadziły? Jak nie popełniać błędów prawnych skutkujących powstawaniu sporów i koniecznością zwrotu części finansowania? A w ostateczności jak do sporu dojdzie to czy nie lepszym rozwiązaniem jest odwołanie stron do instytucji arbitrażu, mediacji czy zawarcie ugody.

W trakcie dwudniowej konferencji zostało wygłoszonych czternaście referatów dotyczących między innymi arbitrażu, mediacji, sporów, zmian w umowach o zamówienie publiczne, granic swobody kontraktowej, kar umownych.
W trakcie swojego wystąpienia pan Paweł Szaciłło Dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych omówił kontrolę wyroków sądów polubownych. W swoim wystąpieniu podkreślił, że jednym z problemów procesu inwestycyjnego w Polsce jest niewłaściwa współpraca pomiędzy inwestorem a wykonawcą, dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na realną i szybką możliwość rozwiązywania sporów.

Wiceprezes Zarządu pan Paweł Zejer w swojej prezentacji zaznaczył pozytywne tendencje do stopniowego zastępowani klauzuli generalnej „zasad współżycia społecznego” klauzulą „dobrych obyczajów”, „słuszności” oraz „rozsądku”.

Wiceprezes Sądu Arbitrażowego przy SIDIR pan Zbigniew Boczek omówił podwykonawstwo robót budowlanych w zamówieniach publicznych w świetlne aktualnie obowiązujących przepisów.

Na zakończenie pierwszego dnia została zorganizowana uroczysta kolacja w trakcie, której uczestnicy mieli okazję do degustacji wina i dalszej wymiany poglądów.

Z roku na rok konferencje organizowane przez Sąd Arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Poniżej znajdziecie Państwo wszystkie prezentacje prelegentów.

Prezentacje prelegentów

Prezentacje są ułożone w kolejności wystąpień.

 
02_Kontrola wyroków sądów polubownych_Paweł Szaciłło_1
03_Geneza sporów budowlanych w zamówieniach publicznych_Tomasz Skoczyński_Strona_01
04_Mediacja sposobem rozwiązywania sporów_Piotr Nowaczyk_1
05_Przemyślane postanowienia umowne sposobem na unikanie sporów_Agnieszka Suchecka_1
06_Prawne uregulowania zmiany umowy o zamówienie publiczne_Iga Bałos_1
07_Współdziałanie zamawiających publicznych z wykonawcą robót budowlanych_Joanna Łagowska&Piotr Kunicki_1
08_Odstąpienie od umowy o zamówienie publiczne_Maciej Jamka_1
09_Kary umowne w zamówieniach publicznych_Eduta Snakowska-Estorninho_1
 
10_Podwykonawstwo robót budowlanych w zamówieniach publicznych_Zbigniew Boczek_1
11_Granice swobody kontraktowej w zamówieniach publicznych_Paweł Zejer_1
12_Uwarunkowania dla stosowania WK FIFIC_Tomasz Latawiec_1
13_BVP_Wprowadzenie do wydawnictwa_Marcin Mikulewicz_1
14_NFK_Rafal Baldys

 

 

 

SIDiR na YouTube

Zachęcamy do subskrypcji kanału YouTube SIDiR.

Zdjęcia


Rozstrzygnięcie Krajowego Konkursu dla Młodych Profesjonalistów 2015

Szanowni Państwo,

Mamy przyjemność ogłosić, że Krajowy Konkurs dla Młodych Profesjonalistów 2015 został rozstrzygnięty!

Nagrodę w wysokości 3 000 zł netto za zajęcie pierwszego miejsca otrzymuje Pan Grzegorz Piskorz, Kierownik Robót z firmy Skanska. Praca zgłoszona przez Pana Piskorza dotyczyła projektu „Budowa skrzyżowania dwupoziomowego lub dróg równoległych w celu likwidacji przejazdu kolejowego w km 147,548 linii Nr 4 (CMK) Grodzisk Mazowiecki – Zawiercie”, realizowanego na zlecenie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w ramach modernizacji Centralnej Magistrali Kolejowej na terenie woj. świętokrzyskiego.

Jako zwycięzca Krajowego Konkursu dla Młodych Profesjonalistów, Pan Piskorz ma również zagwarantowane miejsce wśród osób, których prace SIDiR zgłosi do przyszłorocznej edycji międzynarodowego konkursu EFCA Young Professionals Competition 2016. Ma więc szansę na kolejną nagrodę.

Dodatkowo zwycięska praca będzie mogła zostać opublikowana w formie artykułu na łamach biuletynu Konsultant.

Gratulujemy!


Nierealne lub niepotrzebnie długie okresy gwarancji ustawiają przetargi - opracowanie KZP

Opracowanie pochodzi ze strony internetowej Grupy doradczej KZP

W polskim systemie zamówień publicznych panuje przekonanie, że zamawiający może swobodnie ukształtować lub przyjmować dowolne zobowiązania uczestników przetargów, bez oglądania się na skutki długofalowe własnych działań. Z uwagi na zmianę prawa zamówień publicznych coraz rzadziej cena jest jedynym kryterium, natomiast karierę robią dwa najprostsze kryteria: termin realizacji, choćby absurdalnie krótki, i okres gwarancji, choćby nienaturalnie długi. Temu ostatniemu zjawisku, jako groźniejszemu, trzeba się przyjrzeć z większą uwagą, gdyż pozwala wygrać wykonawcy składającemu abstrakcyjne i niesprawdzalne zapewnienia. Podkreślić przy tym należy, że wskazane w Dziale IV ustawy Prawo zamówień publicznych podstawy do unieważnienia części bądź całości umowy nie stanowią zamkniętego katalogu okoliczności, w których dojść może do unieważnienia umowy zawartej w ramach postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

W ostatnim czasie zaobserwować można tendencję do wpisywania przez zamawiających do wzorów umów wydłużonych okresów wymaganej gwarancji lub akceptowanie faktu udzielania nadzwyczajnie długich okresów gwarancji, które w niektórych przypadkach są nawet dłuższe niż cykl życia produktu. Takie działanie ocenione zostać może jako naruszające przepisy prawa, a przez co z jego mocy nieważne. Jeżeli więc dla przykładu zamawiający chce wybudować drogę i akceptuje wydłużony termin gwarancji od wykonawcy, to powinien po pierwsze mieć dowód na to, że konstrukcja nawierzchni drogi, warunki techniczno-budowlane, czy materiały do wbudowania zapewniają podobną trwałość, inaczej sam kreuje w tej części fikcyjne zobowiązanie wykonawcy. Po drugie, odpowiednio do tego okresu gwarancji musi przecież zapewnić adekwatne warunki użytkowania drogi, w przeciwnym razie wykonawca uchyli się od każdej gwarancji, a nie tylko tej wydłużonej. W polskich warunkach jednak wymaganie długich gwarancji nie jest poprzedzone przez zamawiającego badaniami, czy w tym oczekiwanym okresie gwarancji użyte materiały fizycznie wytrzymają zakładaną eksploatację, czy też że jest w stanie zabezpieczyć warunki użytkowania. Jeśli więc takich dokumentów nie ma, to zarówno samo wymaganie długiej gwarancji, jak i zobowiązanie wykonawcy jest fikcją, a wydawane środki, oczywiście zawsze wyższe niż gdyby takiego utopijnego wymagania nie było, są po prosto marnotrawione. Ważkim argumentem przeciw wydłużonej gwarancji jest też to, że zamawiający musiałby zagwarantować wykonawcy, że po takiej drodze nie będą się poruszały pojazdy przekraczające stany graniczne nośności, w szczególności jeśli w okolicy są prowadzone inne inwestycje. Aby to zagwarantować, musiałby na każdym skrzyżowaniu z drogą dojazdową wmontować wagę i postawić patrol, który nie wpuściłby tego przeciążonego pojazdu na dany odcinek drogi. Jeśli na to nałożymy zmieniające się warunki atmosferyczne, które potrafią odstawać od średnich wartości temperatur, to widać że skuteczne wyegzekwowanie zobowiązania wykonawcy zaczyna być coraz trudniejsze.

Jeżeli więc droga nie została zaprojektowana na wydłużony okres eksploatacji, nie ma żadnych powodów aby uznawać dłuższą gwarancję przy standardowej dokumentacji projektowej. Takie rozwiązanie mogłoby być dopuszczalne w przetargu w formule zaprojektuj i wybuduj, pod warunkiem że zamawiający sprawdzi, a więc weźmie odpowiedzialność, że projekt ten jest rzeczywiście tak szczególny. W bieżących przetargach, gdzie wymaga się dłuższych gwarancji, powstaje pytanie czy projektant w ogóle wiedział że droga ma mieć wydłużony okres gwarancji, jak też czy zamawiający pod tym kątem w ogóle dołożył elementarnej staranności badając zobowiązanie wykonawcy na tle danego projektu. Tylko bowiem jeśli mamy do czynienia z projektem od samego początku zupełnie indywidualnym pod względem projektowanej konstrukcji drogi i gdy uwzględniono indywidualne kryteria np. sprężystości, czy zmęczeniowe dla poszczególnych warstw w tym dobór odpowiednich typów mieszanek oraz technologii ich wbudowania, można przyjąć dedykowaną do tego projektu dłuższą gwarancję. W razie jakichkolwiek wątpliwości w tym obszarze powinien skorzystać z biegłego, jest to bowiem akt elementarnej staranności i dotyczy zwłaszcza zamawiającego, który wydatkuje przecież środki publiczne. Zamawiający, który jest profesjonalistą, będzie musiał w przyszłości dźwignąć odpowiedzialność za swoje działania i zaniechania.

Już tylko te przykłady obrazują, jak łatwo wykonawca uchyli się od odpowiedzialności gwarancyjnej i są dobitnym przykładem, że w przypadkach gdzie zamawiający zaakceptował nienaturalne okresy gwarancji, często po prostu przepłacił, a innymi słowy działał na szkodę budżetu państwa albo jednostki samorządu terytorialnego. 

Inwestor musi sobie zdawać sprawę, że nałożenie kosztownych wymagań, może także spowodować unicestwienie przedsiębiorcy, co w rezultacie doprowadzi do tego, że sam będzie musiał w całości za zastany stan rzeczy odpowiadać. Z uwagi na powyższe wydaje się ważniejsze skupienie zamawiającego na odbiorze rzetelnego projektu budowlanego i na bieżącym nadzorze nad należytym wykonaniem zamówienia.

Podobny problem zaczyna pojawiać w przetargach na elektronikę, urządzenia elektryczne, czy medyczne. Czy naprawdę można uwierzyć, że komputer, urządzenie czy specjalistyczny sprzęt, będzie jeszcze działał za 25 lat? Czy urzędnik chciałby jako np. pacjent szpitala być uzależniony od 25-cio letniego komputera, urządzenia medycznego, czy zabezpieczenia instalacji elektrycznej? Tak więc tylko z formalnego punktu widzenia wszystko jest prawidłowe, zamawiający może sobie pogratulować, oto kupuje urządzenie w zasadzie z wieczystą gwarancją. Pytanie tylko po co, skoro w najlepszym przypadku za dziesięć góra lat to właśnie urządzenie będzie poddane utylizacji. Zatem i w takich przypadkach jest to przyzwolenie dla działań na szkodę budżetu danej jednostki, poprzez wydatkowanie publicznych środków za nierealne okresy gwarancji produktu. Nawet jeśli urządzenie fizycznie jest w stanie przetrwać taki okres, to z uwagi na postęp technologiczny i tak będzie zastąpiony nowszym, bezpieczniejszym, bardziej funkcjonalnym.

Nie ulega wątpliwości, że to zamawiający jest gospodarzem postępowania o udzielenie zamówienia publicznego i to on określa jaki efekt chce osiągnąć zawierając umowę z wybranym przez siebie wykonawcą. Ale też to on i tylko on ponosi odpowiedzialność za zawartą umowę i skutki jakie w przyszłości powstaną. Powstaje zatem pytanie, jak zamawiający, nie dysponując badaniami dotyczącym długości cyklu życia przedmiotu zamówienia, może aprobować gołosłowne najczęściej deklaracje wykonawcy ubiegającego się o uzyskanie tego zamówienia albo akceptuje niepotrzebne okresy gwarancji. 

Z uwagi na powyższe w pierwszej kolejności zamawiający musi mieć dowód tego, że jego wymaganie co do okresu gwarancji jest realne i potrzebne, po drugie ograniczać okresy gwarancji wykraczające poza czas życia produktu lub jego możliwego wykorzystania w tym terminie. Ale przede wszystkim w takich przypadkach, gdy wykonawca zaoferuje dłuższy okres gwarancji niż przewidziany do wykorzystania, nie powinien dostać większej ilości punktów. Problemem oczywiście jest gdy zamawiający nie ograniczy okresu gwarancji, wtedy może mu być zaoferowana nienaturalnie długa lub niepotrzebnie długa gwarancja. Jeśli zatem w takim wypadku wykonawca działa z chęci uzyskania niekonkurencyjnej przewagi nad innymi uczestnikami postępowania, to jego oferta powinna zostać odrzucona jako wypełniającą znamiona czynu nieuczciwej konkurencji. Bowiem dla stwierdzenia zaistnienia czynu nieuczciwej konkurencji wystarczające jest ustalenie ziszczenia się kumulatywnie następujących przesłanek: zachowanie przedsiębiorcy jest bezprawne jako sprzeczne nie tylko z przepisami ale z dobrymi obyczajami, a ponadto szkodliwe, gdyż zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy. Dobre obyczaje, stanowiące uzupełnienie porządku prawnego, nie będąc normami prawnymi są natomiast wzorcami postępowania, podobnie jak zasady współżycia społecznego czy ustalone zwyczaje, i powinny być przestrzegane przez podmioty gospodarcze prowadzące działalność rynkową. W sposób szczególny trzeba w tym miejscu uwypuklić, że dobre obyczaje nadal stanowią część obowiązującego porządku prawnego, którego nie może zamawiający lekceważyć. Dlatego należy podkreślić, że już tylko fakt, iż do sytuacji opisanych powyżej doszło w przetargu publicznym, to zawsze w pierwszej kolejności świadczy będzie o urzędnikach, którzy taki przetarg ogłosili. 

Podsumowując, zamawiający, którzy decydują się bądź na wskazanie konkretnego okresu gwarancji bądź na określenie okresu gwarancji jako kryterium oceny ofert bez ustalenia maksymalnego dopuszczalnego do zaoferowania okresu, winni liczyć się z możliwością przyszłego unieważnienia zawartej umowy. Zamawiający, który dopuszcza okres gwarancji dłuższy od cyklu życia danego produktu lub taki, który realnie nie będzie w przyszłości wykorzystany, jest winny tego, że ochrona gwarancyjna w takim wypadku ma charakter oderwany od rzeczywistej sytuacji. W powyższych przypadkach zatem, w zależności od okoliczności faktycznych, istnieje możliwość powołania się bądź na art. 388 k.c., bądź na art. 58 k.c., z konsekwencją w postaci unieważnienia tej części umowy. Co więcej, w takim wypadku wynagrodzenia wypłaconego przedsiębiorcy zamawiający zapewne już nie odzyska, co może rodzić dalsze komplikacje.


Latawiec: Nowy zarząd PLK chce usprawniać relacje z wykonawcami. Znowu

csmFotPKPPLK500aa48df6.jpg_590-400„Nowi ludzie w zarządzie PKP PLK, panowie A.F. Wojciechowski oraz M. Mochocki ostro wzięli się do dzieła wydawania unijnych pieniędzy na drogowożelazną infrastrukturę. I robią to w stylu wielkim! Mi osobiście znanym z filmów o Rewolucji Październikowej. No bo sorry, ale z czym może się kojarzyć Wielka Ofensywa Inwestycji Kolejowych PLK? – pisze w felietonie dla portalu „RynekInfrastruktury.pl” Tomasz Latawiec, prezes Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców.

Czy Was, Drodzy Czytelnicy nie śmieszy ten górnolotny ton? Te puste słowa? Te zagrywki pod publiczkę?

Ale to nie koniec. Otóż kilku prezesów największych firm realizujących kontrakty dla PKP PLK otrzymało zaproszenia na ciekawe spotkanie, na którym ma być powołana do życia nowa, skuteczna platforma dialogu z reprezentantami rynku. No więc jak już zaczęli z dużej rury (z ta Wielką Ofensywą Inwestycji Kolejowych), to tu też z takiej jadą – ta platforma ma się nazywać „Rada Wykonawców Inwestycji Kolejowych (RWIK)”. No wypisz, wymaluj brzmi tak samo jak Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich.

Wielkie wyzwania przed PKP PLK

Z tego zaproszenia można się dowiedzieć o tym, że stoimy u progu wielkiego wyzwania, jakim jest efektywne wydatkowanie olbrzymich środków przyznanych w ramach perspektywy budżetowej UE 2014-2020 na realizację kolejowych projektów inwestycyjnych. Oraz o tym, że PKP PLK uważa, iż może odnieść sukces jedynie dzięki dobrej współpracy z wykonawcami. Dlatego PKP Polskie Linie Kolejowe zdecydowały się powołać do życia nową, skuteczną platformę dialogu z reprezentantami rynku, czyli RWIK (skrót zapożyczyłem z oficjalnego zaproszenia).

RWIK zrzeszać ma w założeniach 10 wykonawców posiadających aktualnie największy portfel inwestycyjny PLK. Zdaniem przedstawicieli PKP PLK, regularne spotkania, z udziałem firm – liderów branży kolejowej – służyć mają usprawnieniu procesu inwestycyjnego, wymianie doświadczeń i dobrych praktyk oraz ocenie efektywności przyjętych rozwiązań formalnych.

Co z Forum Inwestycyjnym?

Mnie najbardziej zaciekawił fragment dotyczący Forum Inwestycyjnego, choćby dlatego, że poświęciłem dużo swojego prywatnego czasu i pieniędzy na prace w ramach Forum. O tym, że przekazałem - „free of charge” - swoją unikatową wiedzę nie wspominając … Ale przejdę do konkretów: zapraszający jasno i zdecydowanie odnoszą się do Forum i informują, że doceniając intelektualny dorobek Forum Inwestycyjnego, chcieliby zarazem wypracować nową, skuteczniejszą formułę współpracy z wykonawcami. Oraz o tym, że zadania postawione przed Forum Inwestycyjnym zostały wykonane, czego wyrazem jest wdrożenie w PLK szeregu inicjatyw w obrębie procedur oraz stworzeniu wydajnych instrumentów finansowych, ułatwiających prowadzenie inwestycji na kolei.

Szkoda, że z pisma adresowanego do prezesów kilku firm wykonawczych dowiaduję się, że zadanie postawione przed Forum zostały wykonane. Zwłaszcza w kontekście ostatniego spotkanie, podczas którego nie kto inny, tylko pan prezes Mochocki deklarował wolę dalszego działanie w ramach Forum oraz chęć wdrożenia wypracowanych w ramach Forum rozwiązań w życie, bo jak sam przyznał – wiele z postulatów na Forum wypracowanych nie zostało skutecznie przeniesionych do już realizowanych kontraktów i do tych dopiero planowanych. Potwierdzam jego słowa i zapewniam wszystkich, że do dnia dzisiejszego niewiele z propozycji przez stronę społeczną zgłaszanych zostało wdrożonych do nowych wzorców umów i do praktyk stosowanych w peelce. Mimo deklaracji kolejnych przedstawicieli PKP PLK oddelegowywanych do Prezydium Forum Inwestycyjnego. I o czym można się przekonać odsłuchując nagrania z każdego z posiedzeń Forum. Tu drobna złośliwość do pana Mochockiego, według którego nagrania zostały zniszczone – otóż nie, są dostępne i są dowodem na to, że ponad dwa lata pracy w ramach Forum było tylko i wyłącznie potrzebne stronie publicznej do udowadniania zwierzchnikom, że dialog z branżą jest prowadzony. A że nie chcieli z doświadczeń branży skorzystać, to już inna sprawa.
A szkoda, bo gdyby te postulaty zostały wdrożone, to na pewno łatwiej by było dzisiaj zrealizować Krajowy Program Kolejowy. I wcale nie trzeba by było używać rewolucyjnych haseł.

No ale skoro nowy zarząd PKP PLK chce się skupić na bezpośredniej rozmowie z tymi podmiotami, które dziś i w najbliższych latach będą zaangażowane w realizację największych kontraktów z nowej perspektywy UE, a także że pragnie prowadzić z nimi autentyczny dialog – to trudno. Ten w ramach Forum nie był autentyczny jak widać…

PLK zabierają się za słuchanie branży

Teraz - jak deklarują zapraszający - będą nie tylko słuchać, ale możliwie szybko wdrażać rozwiązania umożliwiające realizację nadrzędnego celu: wydatkowania miliardów na polskie tory tak, aby przez kolejne dziesięciolecia kolej była konkurencyjnym i dochodowym środkiem transportu.

No więc w ramach Forum tylko słuchali, zapewne bez zrozumienia, bo jak by rozumieli, to i od razu by reagowali. Skala niekompetencji, marnotrawstwa publicznych środków, niezrozumienia roli inwestora i braku decyzyjności jest powalająca i widzą to ci, którzy z inwestycjami PKP PLK mają co nieco do czynienia.

Ale teraz będzie lepiej – będą słuchać, rozumieć, pomagać i natychmiast będą reagować na postulaty przedstawicieli największych firm wykonawczych…

I tak trzymać panowie! Do dzieła …


Kondolencje - Grzegorz Chrabczyński

Z największym żalem żegnamy

prof. zw. dr hab. inż.

Grzegorza Chrabczyńskiego

Członka Honorowego
Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców.
Odszedł Człowiek mądry i serdeczny będący autorytetem
dla kilku pokoleń inżynierów budownictwa.

Rodzinie

składamy
wyrazy głębokiego współczucia

Zarząd oraz Członkowie Stowarzyszenia
Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców