
Koleżanki i koledzy,
przyszło nam żyć w ciekawych czasach zmian geopolitycznych i gospodarczych – wiem, powtarzam się. Ale co mam zrobić, skoro to jest fakt niezaprzeczalny. Pojęcia takie jak „bezpieczeństwo dostaw” czy „Local Content” odmieniane są przez wszystkie przypadki i z wielką troską. Rządzący słusznie dostrzegają, że strategiczne inwestycje – od energetyki jądrowej i offshore po Centralny Port Komunikacyjny – muszą budować krajowy potencjał. Cieszy nas, że administracja powołała Zespół ds. Udziału Komponentu Krajowego przy Ministrze Aktywów Państwowych. Diabeł tkwi jednak, jak zawsze, w szczegółach. A analiza tych szczegółów pozwala na zauważenie niebezpiecznego trendu.
Zarządzenie przewiduje, że o kluczowych, technicznych definicjach i metodologiach decydować ma gremium złożone wyłącznie z urzędników. Eksperci, inżynierowie i przedstawiciele branży – czyli ci, którzy faktycznie rozumieją łańcuchy dostaw i realia procesu inwestycyjnego – mogą zostać co najwyżej „zaproszeni” do wygłoszenia niewiążącego głosu doradczego. Niestety, ten scenariusz jest nam dobrze znany.
Wielu z nas pamięta zaangażowanie SIDiR w prace choćby Rady Ekspertów przy Ministrze Infrastruktury. Byliśmy formalnie stroną dialogu, zasiadaliśmy przy stole, analizowaliśmy, rekomendowaliśmy. Poświęciliśmy setki godzin, wierząc w sens merytorycznej debaty. Końcowy efekt tamtych prac trzeba ocenić jako mierny, strona publiczna przyjęła takie standardy jakie sama uznała za słuszne, de facto ignorując głos branży.
Ponownie uznano, że administracja publiczna najlepiej rozumie potrzeby i mechanizmy działania sektora biznesu. Traci na tym Polska. Tracą kluczowe projekty, które obarczone są nierealistycznymi założeniami tworzonymi w wyobraźni urzędników w oderwaniu od fachowej wiedzy branżowej i biznesowej. Wiemy – po raz kolejny – jak to się skończy: będzie znacznie później, gorzej, znacznie drożej , a same firmy które będą brały w tym udział uwikłają się w wieloletnie spory z sektorem publicznym.
Jako Stowarzyszenie Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców nie możemy się na to godzić. Nasza wiedza i doświadczenie nie są „opinią” w dyskusji, my i inne organizacje branżowe jesteśmy fundamentalnym zasobem, bez którego nie da się skutecznie realizować strategicznych celów państwa. Musimy głośno i stanowczo domagać się zmiany tego modelu – przejścia od pozornej partycypacji do realnego partnerstwa. Nasz głos musi być nie tylko doradczy, ale i wiążący w kluczowych kwestiach technicznych.
Zapraszam do lektury.
Tomasz Latawiec
Prezes Zarządu SIDiR