Ekspertka ds. Restrukturyzacji, Analityk w CMT
Radca prawny, Filipiak Babicz Legal


Budownictwo pod presją – czy restrukturyzacja otwiera drogę do stabilności?

Sektor budowlany jest jednym z liderów wśród branż, w których odnotowuje się najwyższą liczbę restrukturyzacji i upadłości. Zajmuje drugie miejsce w rankingu restrukturyzacji firm ogółem oraz trzecie miejsce, gdy wyłączymy osoby fizyczne. Tylko w 2024 r. ogłoszono co najmniej 56 upadłości spółek z branży budowlanej a z instrumentów prawa restrukturyzacyjnego skorzystało 156 spółek. Zarówno liczba restrukturyzacji, jak i upadłości spółek jest wyższa w porównaniu z poprzednim rokiem, a nic nie wskazuje na to, by trend ten został odwrócony w 2025 r.

 

Restrukturyzacje i upadłości spółek według branż w 2024 r.

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z KRZ.

Przyczyn takiego stanu jest wiele. Przede wszystkim branża budowlana charakteryzuje się nastawieniem na długoterminowe inwestycje, co sprawia, że jest szczególnie wrażliwa na cykle koniunkturalne. Długi czas realizacji zamówień wymaga w umowach uwzględnienia skutecznych mechanizmów indeksacji cen, choć nie zawsze okazują się one wystarczające. Ponadto realizacja projektów wiąże się ze znacznymi nakładami kapitałowymi – co czyni je szczególnie podatnymi na wzrost stóp procentowych – oraz licznymi umowami, co zwiększa ryzyko sporów dotyczących jakości wykonania i opóźnień w odbiorze. Oprócz często trudnych relacji między inwestorem generalnym, wykonawcą i podwykonawcami, kolejnym istotnym czynnikiem ryzyka jest strona popytowa – w tym zakresie kluczowe znaczenie mają wszelkie zamówienia publiczne oraz rządowe programy wsparcia dla nabywców mieszkań (lub ich brak). Specyfika branży wymaga szybkich reakcji, bowiem czas od utraty płynności do upadłości jest zazwyczaj bardzo krótki. Ze względu na dużą liczbę wierzycieli istnieje również wysokie ryzyko ich aktywności w zakresie składania wniosków o upadłość. Przeanalizujmy czy warto korzystać z instrumentów prawa restrukturyzacyjnego, które stanowią alternatywę dla upadłości, oraz jaka jest ich skuteczność w branży budowlanej.

Postępowania restrukturyzacyjne spółek z branży budowlanej w latach 2023-2024

Analizą objęto wszystkie spółki, których podstawowy kod działalności gospodarczej według PKD 2007 mieścił się w sekcji F – Budownictwo (działy 41-43). Łącznie przebadano 307 spółek, z których 45% reprezentowało dział 41 – Roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków, 42% – Roboty budowlane specjalistyczne (dział 43) i pozostałe 12% – Roboty związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej (dział 42). Zdecydowana większość przedsiębiorstw budowlanych (85%) korzystała z popularnego postępowania o zatwierdzenie układu, podczas gdy pozostałe 15% zdecydowało się na restrukturyzację na drodze sądowej. Ogromna popularność postępowania o zatwierdzenie układu wynika z jego relatywnie niskich kosztów oraz możliwości rozpoczęcia postępowania niemal natychmiast – po zawarciu umowy z nadzorcą układu. Objęcie dłużnika ochroną majątku oraz stosunków umownych nie wymaga decyzji sądu. Struktura postępowań sądowych otwartych w ostatnich dwóch latach prezentuje się następująco: 46% – przyśpieszone postępowanie układowe, 19% – postępowanie układowe i 35% – postępowanie sanacyjne.

Według stanu na luty 2025 ponad połowa postępowań restrukturyzacyjnych (52%) zainicjowanych w latach 2023-2024 została zakończona. Udział zakończonych postępowań o zatwierdzenie układu jest wyższy w porównaniu do postępowań sądowych, ponieważ ten rodzaj postępowania jest szybki i cechuje się największą prostotą. Warto zaznaczyć, że niektóre postępowania w KRZ są oznaczone jako „niezakreślone” (w toku), mimo iż układ nie został zawarty, co zniekształca bieżące statystyki.

W 63% postępowań o zatwierdzenie układu, oznaczonych jako zakończone w KRZ, wpłynął do sądu wniosek o zatwierdzenie przyjętego z wierzycielami układu. W przypadku 5 postępowań, w których nie wpłynął do sądu wniosek o zatwierdzenie układu wydano postanowienie o uchyleniu skutków obwieszczenia o ustaleniu dnia układowego. Taka sytuacja może wynikać z zainicjowania postępowania wyłącznie w celu uzyskania ochrony majątku i nie wynikać z realnych chęci przyjęcia układu z wierzycielami. Brak komunikacji dłużnika z wierzycielami może być jednym z sygnałów nadużywania tego instrumentu. W 22 przypadkach sąd dokonał zwrotu wniosku o zatwierdzenie układu lub umorzył postępowania w przedmiocie rozpoznania wniosku. W kilku przypadkach sąd wydał postanowienie o odmowie zatwierdzenia układu. Podstawą odmowy zatwierdzenia układu są błędy formalne oraz proceduralne, najczęściej dotyczą one naruszeń na etapie przeprowadzania głosowania, błędnego sformułowania propozycji układowych albo zaproponowania wierzycielom warunków gorszych od zaspokojenia w hipotetycznych postępowaniu upadłościowym. Przyczyną odmowy zatwierdzenia układu może być również znaczne pogorszenia się sytuacji ekonomicznej dłużnika, która stawia pod znakiem zapytania jego zdolność do zawarcia układu.

Wspomniana popularność postępowania o zatwierdzenie układu w części przypadków jest podyktowana swoistą modą, a nie rzetelną analizą. Nie powinno być ono traktowane jako pierwszy wybór w każdej sytuacji. Dla przykładu jedna ze spółek w dniu 28 czerwca 2023 obwieściła o ustaleniu dnia układowego w ramach postępowania o zatwierdzeniu układu a miesiąc później złożyła do sądu wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. Jak dotychczas postępowanie nie zostało otwarte i w lutym tego roku w sądzie zarejestrowano kolejny wniosek tego podmiotu – tym razem o otwarcie przyśpieszonego postępowania układowego. W innym przypadku spółka złożyła wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego po nieudanej próbie zawarcia układu w PZU, lecz między czasie sąd ogłosił upadłość spółki a wniosek ten został oddalony na podstawie art. 13 PR. Przykłady te pokazują jak ważna prawidłowa diagnoza kondycji finansowej podmiotu w kontekście doboru odpowiedniego rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego. Postępowanie o zatwierdzenie układu jest ograniczone do trzech miesięcy – niestety w wielu przypadkach jest to zbyt krótki okres na przekonanie wierzycieli do poparcia układu. Dlatego też, w przypadku niepowodzenia postępowania o zatwierdzenie układu, częstą praktyką jest złożenie wniosku o otwarcie sądowej restrukturyzacji. Niewłaściwy wybór postępowania może zatem tylko pogłębić trudności finansowe, niepotrzebnie odroczyć moment rozpoczęcia odpowiedniego postępowania i przybliżać przedsiębiorstwo do upadłości.

Analizując restrukturyzacje sądowe, zauważamy, że większość postępowań nadal trwa, a udział przypadków nieskutecznych jest wysoki. Wynika to z dwóch czynników: po pierwsze, przedsiębiorstwa potrzebują więcej czasu na wdrożenie działań naprawczych oraz opracowanie propozycji układowych; po drugie, postępowania wobec spółek, które nie mają szans na wykonanie układu i nie regulują zobowiązań powstałych po otwarciu restrukturyzacji, powinny być szybko umarzane.

W 24% przypadków nieskutecznie restrukturyzowanych spółek do sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości, a na dzień analizy upadłość ogłoszono wobec 8 spółek. Łącznie w latach 2023-2024 w KRZ obwieszono o ogłoszeniu upadłości 57 spółek budowlanych. Interesujące jest, że zdecydowana większość upadłych spółek (84%) nie podejmowała uprzednio prób restrukturyzacji zadłużenia. Pozostałe 16% próbowało zawrzeć układ w ramach PZU lub złożyło wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, jednak ich wnioski najczęściej były oddalane przez sąd. Może to wskazywać na brak zdolności tych podmiotów do pokrycia kosztów postępowania. Powstaje zatem pytanie, dlaczego tak niewiele spółek podejmuje próby ratowania swojej działalności? Niestety polscy przedsiębiorcy z reguły wzbraniają się przed restrukturyzacją, próbując poprawić swoją sytuację w drodze indywidualnych działań bądź czekają na poprawę warunków zewnętrznych. Takie podejście często prowadzi do sytuacji, w której przeprowadzenie skutecznej restrukturyzacji jest niemal niemożliwe, a jedyną opcją pozostaje upadłość. Należy również nadmienić, że ponad połowa upadłych spółek (53%) funkcjonowała na rynku przez ponad 10 lat i tylko mniej niż jedna czwarta (22%) prowadziła działalność przez okres krótszy niż 5 lat. Zjawisko upadłości spółek zakładanych pod jedną inwestycję, która nie powiodła się, jest zatem znikome.

Analiza restrukturyzacji i upadłości w sektorze budowlanym pokazuje, że kluczowe znaczenie ma szybkie i świadome podejmowanie decyzji. Zbyt długie zwlekanie z działaniami naprawczymi prowadzi do sytuacji, w której jedyną realną opcją pozostaje upadłość. Aby uniknąć tego scenariusza, przedsiębiorcy powinni zwrócić uwagę na dwa zagadnienia:

  • Wczesna diagnoza problemów finansowych – regularne monitorowanie płynności i struktury zobowiązań pozwala zidentyfikować zagrożenia na możliwie wczesnym etapie, co zwiększa szansę na możliwość skutecznej restrukturyzacji.
  • Wybór odpowiedniego postępowania restrukturyzacyjnego – każde z czterech postępowań restrukturyzacyjnych ma swoje zalety oraz wady. Wybór postępowania powinien uwzględniać konkretne potrzeby dłużnika, a nie opierać się na modzie – postępowanie o zatwierdzenie układu nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem. W przypadku podmiotów, których sytuacja kryzysowa jest złożona (a dotyczy to zapewne większości podmiotów w branży budowlanej), należy w szczególności rozważyć otwarcie postępowania sanacyjnego.

Podsumowując, skuteczna restrukturyzacja wymaga działania z wyprzedzeniem oraz wyboru narzędzi dopasowanych do skali problemów. Przedsiębiorstwa budowlane, które odpowiednio wcześniej podejmują decyzje naprawcze, mają znacznie większe szanse na przetrwanie niż te, które czekają na poprawę sytuacji rynkowej. Niejednokrotnie skuteczne przeprowadzenie restrukturyzacji wymaga również zaangażowania szerokiego zespołu specjalistów, w tym ekspertów z zakresu ekonomii i finansów. Warto podkreślić, że restrukturyzacja nie jest porażką przedsiębiorcy czy zarządu, lecz przejawem odpowiedzialnego zarządzania w obliczu trudności rynkowych. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że przedsiębiorstwa, które zdecydowały się na profesjonalnie przeprowadzoną restrukturyzację, mają realną szansę na powrót do stabilności finansowej i odbudowanie pozycji rynkowej. Prawo restrukturyzacyjne i upadłościowe powinien w naszej ocenie znać każdy przedsiębiorca. To pozwala na bardziej świadome decyzje w obliczu kryzysu organizacji, kiedy rozsądek i wiedza są najbardziej potrzebne.